Podróże kształcą. Według anonimowego autora tylko wykształconych, ale może jednak nie tylko? W końcu, żeby być wykształconym, trzeba się kształcić, a podróże w tym pomagają. Mogli się o tym przekonać uczestnicy wycieczki w Bieszczady. 

Trzydniowy (20 – 22.10.2021 r.) pobyt poza domem był dla niektórych pierwszym takim wyjazdem. Nie tyko oni wrócili trochę odmienieni, zapewne i ci, którzy często wyjeżdżają samodzielnie.

Aby dotrzeć do Ustrzyk Górnych, trzeba było spędzić wiele godzin w podróży. Były przystanki w miejscach, które zasługują na poznanie. Pierwszym był Stary Sącz, gdzie uczestnicy z klas: 5a, 5b, 6, 7 i 8b zwiedzili klasztor klarysek. Usłyszeli tam o patronce tego miejsca, św. Kindze, ale też o historii Polski i samych klaryskach, żyjących wg surowej reguły zakazującej zakonnicom kontaktów ze światem zewnętrznym.

Kolejnym postojem był skansen wsi pogórzańskiej w Szymbarku. O tyle ciekawe miejsce, ponieważ pokazuje nie tylko domy czy sprzęt, jakich używano dawnej we wsiach, ale też trochę miejscowej historii. W skansenie można też było się pobawić na karuzeli z cebrzyków, powisieć na linach czy pokręcić się w olbrzymim młyńskim kole (jak chomiki w kołowrotku).

Na koniec wycieczkowicze dojechali do Komańczy, która była miejscem internowania w latach 50. prymasa Stefana Wyszyńskiego. Osobę błogosławionego dziś Prymasa Tysiąclecia przybliżyły uczniom siostry nazaretanki.

Drugiego dnia wycieczki celem była Tarnica, najwyższy szczyt Bieszczadów. Droga na górę nie należała do najłatwiejszych. Wędrówkę utrudniał silny wiatr, który wzmagał się z każdym pokonanym metrem wysokości, by pod szczytem osiągnąć dość dużą prędkość. Zadowolenie z postawienia nogi na szczycie było zatem proporcjonalne do trudności. Widoczność ograniczały nisko nad ziemią wiszące chmury, ale rekompensowały to kolory jesieni. Tego dnia uczestnicy dotarli jeszcze na zaporę w Solinie. Na koniec dnia dojechali do Rymanowa Zdroju.

Ostatniego dnia wycieczki uczniowie dotarli do Owczar, gdzie mieli możliwość zwiedzenia cerkwi greckokatolickiej. Mogli wejść nawet za carskie wrota, czego nie mogliby zrobić w świątyni prawosławnej. Dowiedzieli się też co nieco o mieszkańcach tych terenów – Łemkach.

Innej wiedzy dostarczył pobyt w Muzeum Ziemi Gorlickiej, które w dużej mierze poświęcono bitwie gorlickiej z 1915 roku, a jeszcze innej w skansenie przemysłu naftowego „Magdalena” w Gorlicach.

Taka różnorodność: miejsc, kultur, religii, ale też spędzanie czasu na rozmowach, zabawach i wspólnym śpiewaniu pozostaną na długo w pamięci uczniów, którzy zdecydowali się pojechać.

Wycieczkę dofinansowano z projektu „Poznaj Polskę”.

Tekst i foto: Iwona Niedźwiedź

Skip to content